BE OPEN…Zobacz biznes z perspektywy jutra! Wyzwanie na miarę umysłu!
BE OPEN…Zobacz biznes z perspektywy jutra! Wyzwanie na miarę umysłu!

BE OPEN…Zobacz biznes z perspektywy jutra! Wyzwanie na miarę umysłu!

Opublikowany

Biznes przyszłości ma wobec nas ambitne plany. Staje się charyzmatycznym obrońcą porażki. Nadaje jej znaczenie silnego motywatora dalszego rozwoju, zanurzania się w nowych sferach działań, w których zakodowany jest przyszły ‒ niejeden sukces jednostki, zespołu. Na szczęście powoli przestajemy ją nazywać wstydliwym, podcinającym skrzydła epizodem, blokującym kolejne pomysły. Uwierzyliśmy nareszcie, że im bardziej podsycamy własną ciekawość światem, zwiększamy przestrzeń służącą improwizacji, otwieramy się na nią, tym łatwiej nam myśleć o nazywanych czasami nudnymi procedurami ‒ jak o narzędziach ułatwiających przekształcanie innowacyjnych koncepcji w realne projekty. Z szansą na zysk ‒ ekonomiczny i umysłowy.

Zdaniem  wykładowców i gości X Konferencji Sieci Przedsiębiorczych Kobiet „BE OPEN” (Centrum Konferencyjne Polin ‒ 31.05.2017 r.), to właśnie od nas zależy obraz świata biznesu, rozmach obserwowanych codziennie scen, zjawisk, które później sami klasyfikujemy według własnego kryterium „gotowości” na zostawienie w nich cząstki siebie. Każdy nosi bowiem indywidualny kadr wydarzeń, ocen, opinii. Niektórzy z nas niepotrzebnie je w sobie tłumią, wciskając się bezgłośnie w szufladę „norma”,  a inni sukcesywnie przekształcają swoje wiodące, wewnętrzne projekcje w trendy, silnie je osadzając w teraźniejszości i zabezpieczając im z werwą przyszłość. Mają odwagę zmierzyć się z improwizacją, są elastyczni, a procedury wykorzystują głównie do wzmocnienia bezpieczeństwa firmy, struktury. Potrafią porwać do stworzonej przez siebie koncepcji tak, by to inni podążali za ich wizjami, dając im tym samym siłę do kolejnych poszukiwań. Ta wolność otwiera na zmiany i nadaje inny charakter nauce, służy wyznaczaniu misji poszczególnym działom. Najważniejsze, że wszyscy się wokół niej jednoczą.

GD8B3316.jpgGD8B3667.jpgGD8B3416.jpgGD8B4282.jpgGD8B4189.jpgGD8B3824.jpgGD8B4101.jpgGD8B4011.jpgGD8B3631.jpgGD8B3578.jpgGD8B4242.jpgGD8B4016.jpgGD8B4180.jpgGD8B3597.jpgGD8B4086.jpgGD8B4098.jpg

Zależało nam na wspólnym przeanalizowaniu roli improwizacji oraz znaczeniu procedur w procesie odnajdywania się chociażby w sytuacji kryzysowej lub w trakcie tworzenia, a potem wdrażania wizji własnego projektu. Celem zaproszonych prelegentów było poszukiwanie odpowiedzi na pytanie, co zyskuje nasz umysł dzięki kreatywności, otwieraniu się na nieznane sobie technologie, nowe zespoły, projekty. Dodaliśmy do tego jeszcze poszukiwania narzędzi uaktywniających czerpanie energii z intuicji oraz potencjału wiedzy i wcześniejszych doświadczeń- dobrych i złych. W świecie biznesu, doskonale przygotowanym do prowadzenia za rękę każdego pracownika, kontrolowania – definiowanego jako zapobieganie jego ewentualnym potknięciom, ważne jest przywracanie rangi elastyczności umysłu, korzystanie z jego potęgi, pielęgnowanie tego jako wyjątkowej zdolności. Wymykajmy się zatem mechanizmom sztampy, nie pracujmy tylko z autopilotem, bo zaczniemy popełniać coraz więcej błędów. Naprawdę stać nas na dużo więcej! – zdaniem Katarzyny Wierzbowskiej, prezeski Fundacji Przedsiębiorczości Kobiet ‒ to apel przewodni konferencji „Be Open”.

– zdaniem Katarzyny Wierzbowskiej, prezeski Fundacji Przedsiębiorczości Kobiet ‒ to apel przewodni konferencji „Be Open”.

Wyobrażamy sobie już… wiele

No właśnie, na co tak naprawdę stać naszą wyobraźnię? Jak zawsze, wiele zależy od pasji, która ujawnia się w historii opowiadanej przez osobę lub firmę lansującą daną usługę czy produkt na rynku. Wbrew pozorom lubimy eksperymentować, tylko potrzebny nam do tego dobry impuls. Łatwo nam pokochać aplikację, dzięki której misie naszych dzieci zaczynają do nich mówić. Wymyślamy ważne komunikaty, wysyłamy je, a po chwili zabawka, wprawiając w osłupienie naszą pociechę, prosi ją, by zjadła warzywa, wypiła syrop lub przestała płakać. Czy to nie jest magia? Niespodzianka na miarę Świętego Mikołaja? Technologia może porwać nasze serca oraz umysły i korzysta z tej szansy. Przestaje nas też dziwić możliwość kupowania kosmetyków do malowania za pomocą programu komputerowego. Mechanizm jest prosty, specjalna nakładka rejestruje kształt twarzy danej osoby, a po chwili pojawia się propozycja gamy kolorystycznej i proponowany makijaż. W 3D, podobnie jak przed lustrem, wszystko można zmazywać, poprawiać. I jak tu nie być otwartym na takie przyjemne udogodnienia? Nie dziwi więc, że nasza ciekawość jest coraz większa i czeka na kolejne propozycje.

O co chodzi w tej całej improwizacji?

Marek Staniszewski (Heuristica) określił ją pewną filozofią działania, niezwykle pomocną
w biznesie. Czasami firmy niemiłosiernie się męczą, bo trzymając się perfekcyjnie opracowanych procedur, w pewnym sensie odbierają swoim pracownikom zapał do kreatywnego funkcjonowania, rozwijania się. Nie chronią ich przed powielaniem utartych schematów, a przecież właśnie to przekłada się później na tzw. płodność koncepcyjną i jest w pewnym sensie zabezpieczeniem przed lenistwem. To prawda, że mózg człowieka czuje strach w obliczu tego, co nieznane i od razu klasyfikuje taki stan jako ryzykowny.
Nasi praprzodkowie zachowywali się podobnie. Widząc w trawie wijący się kształt, pod wpływem automatycznej podpowiedzi umysłu, natychmiast uciekali. Zakodowane zagrożenie, przeświadczenie, że to wąż, a nie gałąź wyzwalało taką reakcję i niejednokrotnie pomagało ocalić życie. Z podobnego powodu organizacje próbują przewidzieć każdy scenariusz wydarzeń, zredukować do minimum niepewność, różnorodność, żeby niwelować sytuacje kryzysowe. Wprowadzają standaryzacje, aby mieć iluzję monitorowania wszystkiego i wszystkich. Rzeczywistość jest jednak bardziej wymagającym partnerem i pokazuje, że nie istnieje nieomylny plan awaryjny. Zawsze warto mieć solidne zasoby wiedzy, doświadczeń, ale liczy się również zmysł szybkiej analizy, pewnego rodzaju elastyczność procentująca w mierzeniu się z „nowym”.

Wszystko musi być pod kontrolą: budżet, pracownicy – ich najdrobniejszy krok, poczta itp., bo najlepszy jest automatyzm. To dewiza wielu firm, które dbają o swoją bezpieczną przyszłość. Jak często zapomina się w nich o ważnym detalu. Przeszkolony członek zespołu działa dzięki tzw. autopilotowi. Jego mózg zużywa dużo mniej energii, nie musi myśleć o kolejnych czynnościach, tylko wykonuje je dzięki zapamiętanym, wskazanym narzędziom przypisanym do kolejnego zadania. Tylko, że powielając te schematy, zmierza w kierunku rutyny, lenistwo też depcze mu po piętach. Okazuje się, że winą za wiele wypadków na koncie np. zawodowych kierowców, pilotów obarcza się „przećwiczenie”, a tym samym uśpione myślenie, bystrość, refleks. 

– twierdzi Marek Staniszewski.

Zatem niezwykle ważne jest poddawanie umysłowi ciekawych bodźców. Prowokowanie, by mógł improwizować i korzystał z zasobów zgromadzonej wiedzy. Jeśli taki pracownik ma też zaplecze w postaci dobrych procedur, firma może spokojnie myśleć o podsuwaniu światu swoich pomysłów, bo one mają szansę się ziścić i wyznaczyć kierunek trendom.

Improwizacja to ciągłe podejmowanie ryzyka, reguły są rozmyte. Nowe – często budzi lęk tych, którzy komfortowo czują się w sztampowych realiach, bo kreacja nigdy nie była ich domeną. Bywa, że innowacyjność jest ośmieszana, ale niewątpliwie to przywilej najwybitniejszych.
Są tacy, którzy twierdzą, że w biznesie to rzecz święta
– dodaje Marek Staniszewski.

Z porażki możemy się dużo więcej nauczyć. Chroni nas przed powtarzalnością, którą wyklucza improwizacja. Tylko ona czyni usługi i przedmioty unikalnymi, ale żeby improwizować musimy połączyć dwie natury. Głupca, który zadaje dziwne pytania i popełnia własne błędy, a o porażce mówi, że to kierunek nowego.
Według Krzysztofa Reńskiego (Innovatika) nowe modele biznesowe powiodą się, jeśli jednorożce (startupy) i dinozaury (korporacje) nauczą się ze sobą współpracować. Nie zapominajmy: Tony Fadell wymyślił iPoda, a Steve Jobs go skomercjalizował.

„Be open” to konferencja, która miała wyzwolić odwagę do otwierania się na wyzwania przyszłości. Uaktywnić pozytywne przyglądanie się technologiom i reagowanie na to, co podpowiada otoczenie, ze świadomością, że poza natchnieniem ważne są też reguły. Wzajemnie potęgują swoje działanie i służą interakcji: widzę coś, analizuję, aplikuję. Swobodnie korzystam ze zdolności posługiwania się własnym rozumem i zabezpieczam się sprawdzonymi procedurami.

Warto podkreślić, że rozwój technologii, internetowe rewolucje są pewnym wyzwaniem, z którym społecznie będziemy musieli się zmierzyć. Zdaniem Aleksandry Przegalińskiej (ALK/MIT), dzisiaj niemal w każdym domu mamy szansę przetestować przejawy sztucznej inteligencji. Rosnąca dostępność AI skłania do refleksji nad etycznymi i psychologicznymi konsekwencjami tego zaskakującego nas postępu XXI wieku.

Fundacja Przedsiębiorczości Kobiet zadbała, by uczestniczki konferencji mogły skorzystać
z indywidualnych konsultacji z obszaru wykorzystania narzędzi internetowych. Prowadzili je eksperci Internetowych Rewolucji Google.

Udostępnij

Powiązane artykuły
Z zawodu jestem prezeską – diagnoza przedsiębiorczości kobiet

Polki zakładają własne firmy przede wszystkim z chęci przejścia „na swoje” i rozwoju osobistego, a nie trudnej sytuacji zawodowej, w której się znalazły - wynika z ogłoszonego w środę raportu przygotowanego przez ośrodek badawczy DELab UW na zlecenie Fundacji Przedsiębiorczości Kobiet. W zdecydowanej większości przypadków przedsiębiorczynie znajdują wsparcie wśród swoich najbliższych, zdarza się jednak później, że ich sukcesy wzbudzają zazdrość w rodzinie.  
Czy kobiety są w stanie zaprojektować dobry biznes?

Czy biznes prowadzony przez kobiety to jedynie zakłady fryzjerskie i salony piękności? Czym zajmuje się przedsiębiorcza kobieta? Czym jest prawdziwie kobiecy biznes? Na te i inne pytania na co dzień stara się odpowiedzieć Fundacja Przedsiębiorczości Kobiet, która wspiera kobiety w ich biznesowych przedsięwzięciach. 
Wieczór Be the change #2

Be the change to cykliczne wieczorne spotkania networkingowe z sesją w duchu storytellingu, podczas których bohaterki dzielą się niezwykłymi historiami o punkcie zwrotnym w ich życiu.  Na scenie występują członkinie Sieci Przedsiębiorczych Kobiet, które chcą się podzielić swoimi doświadczeniami. 
Inauguracja projektu Solidarność Kobiet w Biznesie: Kobieta Liderka

Fundacja Przedsiębiorczości Kobiet rozpoczęła współpracę z międzynarodową kancelarią prawną Wolf Theiss, która od lat wspiera inicjatywy promujące rozwój zawodowy kobiet. Kancelaria będzie partnerem merytorycznym organizowanych przez Fundację wydarzeń i programów.